Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O wszystkim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O wszystkim. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 grudnia 2011

Poświąteczne wyprzedaże

W mediach słyszymy czasem o szaleństwie wyprzedażowym to w Stanach, to w Wielkiej Brytanii. Najbardziej znanym dniem zakupowych szaleństw jest Czarny Piątek - Black Friday. Jest to pierwszy piątek po Dniu Dziękczynienia. W tym roku amerykanie wydali ponad 11,4 mld dolarów na jednodniowe zakupowe szaleństwo.

Na kolejnym miejscu jest Wielka Brytania i poświąteczny szał zakupów. Kiedy my, Polacy siedzimy drugiego dnia świąt z rodziną i znajomymi przy tym wszystkim co nie zostało skonsumowane dzień wcześniej Brytyjczycy pędzą między regałami zapełniając wózki sklepowe. Jednak w tym roku o samym wydarzeniu nie było by pewnie głośno gdyby nie strajk pracowników londyńskiego metra - biedni klienci mieli poważne problemy z dotarciem do centrów handlowych.

A jak to wygląda w Polsce? Po trzech dniach spotkań z rodziną, znajomymi i dochodzenia do siebie niektórzy tylko szczęśliwcy mogą pozostać dłużej w domu. Sam wyszedłem dzisiaj z domu dość późno - po godzinie 8, ale na ulicach pustki. Gdy ktoś nie musiał wychodzić to pozostał w domu. Bo i wychodzić nie było po co - żadnych zorganizowanych akcji promocyjnych, żadnych szumnych wyprzedaży. Żadna większa sieć sklepów - czy to z odzieżą czy z elektroniką - nie ogłosiła Dnia Wielkiej Wyprzedaży. Ale i handlowcy ich nie potrzebują - nawet w dużym mieście nowa kolekcja odzieży kończy się zanim właściciel w ogóle zacznie myśleć jak się pozbyć zalegającego towaru. Ot, najpierw wszyscy szukali prezentów bożonarodzeniowych, obecnie Ci co zaspali szukają kreacji sylwestrowych. Wszystko ze sklepów znika jeszcze przed promocją. I prawdę powiedziawszy promocji co najwyżej przypominające zakupowe szaleństwo w Stanach  można uświadczyć tylko w przypadku otwarcia nowego obiektu handlowego: RZECZYWISTA obniżka rzędu powiedzmy 80% raczej rzadko się zdarza. A może by tak zmienić upodobania? Zamiast rzucać się natychmiast po rzuceniu nowego towaru tak jak to miało miejsce tutaj:


gdzie ludzie czekali od 5 rano, warto by może było odczekać trzy tygodnie.

A Wy? Czekacie na promocje?

czwartek, 22 grudnia 2011

Powroty

Dość długo nic nie pisałem na blogu i pewnie grupa osób, które zaglądały na blog pomyślała sobie ot, następny bloger, który się wypalił po tygodniu. Jednak nie :) Nawał zajęć związanych z pracą i uczelnią nie pozwolił mi nawet zalogować się na konto Bloggera. Okres przedświąteczny jest czasem wzmożonej aktywności co wiąże się (w moim przypadku) zarówno ze zbliżaniem się do sesji zimowej (czytaj: koła zaliczeniowe) jak i z zamykaniem spraw nie tylko bieżących, ale także tych, które jakimś cudem do końca roku pozostawały nierozwiązane.

Skoro już się usprawiedliwiłem przejdę do konkretów. Blog jest nowy, w związku z tym nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Co tu ukrywać: nie cieszy się żadną popularnością. 
Czasem ktoś jednak tu trafi i z tej liczby dających się zliczyć na palcach jednej ręki artykułów na prowadzenie wysuwa się ten dotyczący BGŻ Optima i pośrednio bezpieczeństwa informatycznego. Myślę, że w wolnej chwili napiszę jeszcze jakieś 2 artykuły zmierzające w tą stronę w celu sprawdzenia czy jest na to jakiś odzew.

Nie odpuszczę też cyklowi zahaczającemu swoją tematyką o prawo: powstanie niebawem kolejny artykuł o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.

Co tu więcej pisać... Zapraszam do lektury mających niedługo powstać artykułów :)